niedziela, 6 kwietnia 2014

Kwiecień plecień ;)



Hej, hej, hejj !
        Jestem, jestem. Długo tu nie byłam, bo złapało mnie coś w stylu "nie chcę mi się" ;P Ale bez obaw, bo to powoli przechodzi, więc już teraz będę częściej.
       W końcu mamy wiosnę, temperatura coraz wyższa, coraz mniej ubrań, kurtek, czapek, szalików i rękawiczek. No, ale jak to w kwietniu bywa, pogoda się przeplata. Przedwczoraj było piękne słońce, wczoraj było więcej chmur, a dzisiaj niestety pada... Skorzystałam z przedwczorajszej pogody i porobiłam parę wiosennych zdjęć. Na początku wyszłam przed dom ...


  Tam niestety za dużo wiosny nie było, typowe stokrotki i prawie przekwitnięte forsycje ... 


  Więc pomyślałam, że wybiorę się w pola tam poszukać śladów wiosny ...









I tak wędrując dotarłam, aż na tory ...




   Później wróciłam do domku i zaczęłam weekend, a dzisiaj niestety już muszę ten weekend kończyć ;/
Jak Wam minął weekend? Które zdjęcie najbardziej Wam się podoba?
Do kolejnego posta, 
PAA ;*

sobota, 15 marca 2014

DIY: serce ze zdjęć na ścianę ♥

Cześć! Witam! Uszanowanko!
     Dzisiaj na blogu pojawia się moje pierwsze Do It Yourself. W sumie nie wiem czy to będzie zwykłe DIY czy raczej pomysło-inspiracjo-motywacja do tego by w fajny sposób ożywić swój pokój. Jeżeli masz jakąś wolną ścianę i chcesz coś zrobić, by nie była całkiem pusta, to może być dobre rozwiązanie.
     Zaczęłam od wybrania zdjęć, które mi się najbardziej podobają i muszę powiedzieć, że były one przeróżne: od jedzenia, przez zwierzęta i buty, po takie z rodzicami i przyjaciółkami. Starałam się wybierać je tak, by do siebie w miarę pasowały oraz żeby były szalone i śmieszne :) Wywołałam wybrane zdjęcia następnie kupiłam masę mocującą i można było zaczynać.


    Masa ma teoretycznie nie brudzić ścian, ale tak naprawdę zostawia małe plamki ... no ale raz się żyje! :D Tata sobie wszystko pomierzył jak to mniej-więcej ma wyglądać i zaznaczył punkty na ścianie od lasera, który wyznacza pion i poziom. Zdjęcia nie muszą być równo poprzyklejane, ale ja wolałam żeby wszystko miało swój ład, bo wtedy wygląda to bardziej przejrzyście.




  Potem można już zacząć przyklejać zdjęcia. Poukładałam je sobie najpierw na podłodze, że było lepiej przenosić na ścianę.


  Wszystko poszło po mojej myśli i jestem bardzo zadowolona z efektu. Na szczęśliwe zakończenie przybiliśmy sobie z tatą piąteczkę :)





A Wam jak się podoba serducho?
Do kolejnego posta,
PA :*

wtorek, 11 marca 2014

Urodznki u Oliwki ♥

Hejj!
W ostatnią sobotę - 8 marca, był dzień kobiet, a oprócz tego byłam na urodzinkach u Oliwki- KLIK. Muszę przyznać, że było bardzo fajnie. Po tym jak zebrali się wszyscy goście (było ich sporo, bo aż 13), został przyniesiony tort i zaśpiewane "Sto lat". Hyhy torcik był pyszny :))


    Potem próbowaliśmy grać w Mafię, ale nie wyszło, bo ze strony graczy nie było żadnego skupienia :D Postanowiliśmy, że potańczymy i pogramy w coś na PS3 ...



  Później zabawa się rozkręciła i czas do końca imprezki bardzo szybko zleciał...






 Oliwciu, jeszcze raz życzę wszystkiego naj najj najjjlepszego! Dobrych ocen, spełnienia marzeń i spotkania Justina! :D ♥
A Wy co robiliście w dzień kobiet? 
Do kolejnego posta,
PA :*

niedziela, 2 marca 2014

Odwiedziny Oli ♥

Hej! Cześć! Witam!
      Wczoraj była sobota. Co zazwyczaj robi się w sobotę? Hmm... sprząta? Tak, Sprząta. Posprzątałam domek jak co sobotę, a później przyjechała do mnie Ola, żeby trochę się razem ponudzić. Posiedziałyśmy trochę na komputerze, zjadłyśmy coś i od południa do ładnego, wiosennego zachodu słońca szybko zleciało. Pogoda była naprawdę idealna na zdjęcia. Nie było ostrego słońca, ani nie było za dużo chmur, dlatego wybrałyśmy się na zdjęcia...










      Po zdjęciach, gdy wróciłyśmy do domu zorientowałam się, że nie mam grzebienia. Później okazało się, że został gdzieś w polach i dzisiaj musiałam po niego iść z koleżanka, dlatego pozdrawiam Wiktorię :D

Jak Wam się podobają zdjęcia? Jak spędzacie weekend?

Do następnego posta,
PA :*

czwartek, 27 lutego 2014

Znowu troszkę o przyjaźni...

     Hejka! Cześć! Czołem!
 Dzisiaj pościk znowu o przyjaźni, tym razem o Olci ♥


  Z Olą znamy się już blisko 9 lat, a gdyby nie przedszkole to nie byłoby teraz takiej przyjaźni między nami. Razem chodziłyśmy do przedszkola, później do podstawówki, a teraz do gimnazjum i mam nadzieję, że liceum nas nie rozdzieli... 




       Dużo osób mówi, że jesteśmy do siebie bardzo podobne. Nic dziwnego, mamy taki sam kolor włosów, oczu i podobne rysy twarzy, ale Ola jest ładniejsza :))))

   
  Jesteśmy bardzo podobne z wyglądu, ale mimo tego bardzo się różnimy charakterami i upodobaniami. Ola słucha trochę innej muzyki, inne ubrania jej się podobają, czasem woli inne jedzenie niż ja i wymieniać by można było dużo takich rzeczy... 



        Ola, oczywiście, dość często mnie denerwuje, ma "humorki" i pretensje do całego świata, ale jest moją najlepszą przyjaciółką. Jak trzeba to mnie pociesza i uspokaja. Jest starsza o 5 miesięcy. Czasem matkuje. Ufam jej bardzo mocno i wiem, że mogę powiedzieć jej WSZYSTKO. Jasnym jest, że zdarzały się kłótnie, foszki i wykręcanie palców, ale przyjaźń na tym bardzo nie ucierpiała. Nie wyobrażam sobie tego, jakbyśmy teraz nagle miały przestać się przyjaźnić. Ola to jest już jakaś część mojego życia, której nie potrafiłabym odłączyć. Wszystko robiłyśmy razem od kiedy pamiętam. Moja kochana, szalona Ola ♥

 

 Nie sztuką jest mieć wielu kumpli, sztuką jest mieć jednego prawdziwego przyjaciela.