piątek, 14 lutego 2014

Wyraź siebie obrazkami...

Hej! Cześć! Siemkaa!
         Dzisiaj mam temat, w którym zapewne nie będzie dużo pisania- "Wyraź siebie obrazkami...". Ten tag został wymyślony przez Oliwię KLIK i pomyślałam, że podkradnę jej pomysł. Mam nadzieję, że się nie obrazi :) Myślę, że przez ten post trochę zapoznam Was z moją osobą i będziecie bardziej chętni do czytania mojego bloga i komentowania postów. No to zaczynamy ...

 

• Do twarzy mi z głową w chmurach •



• Zawsze trzeba być otwartym na nowości •



• Posłuszna córeczka tatusia •



 • Nie boję się ciemności, lecz swojej wyobraźni •



• Skoro 15 minut śmiechu wydłuża życie o jeden dzień, to ja będę nieśmiertelna •



• Mu­zyka to sztu­ka cie­sze­nia się i smu­cenia bez powodu •



• Kiedyś się ogarnę, ale nie czas jeszcze na takie wybryki •


  To by było na tyle z mojej strony. Mam nadzieję, że komentarzy pod postami będzie przybywać i obserwatorów również. 
Do kolejnego posta,
PA :*


niedziela, 9 lutego 2014

Ferie- Obóz narciarski :)

Hej! Cześć! Siemanko!
     Znowu czas przed napisaniem posta się trochę wydłużył, bo ciągle coś wypadało, ale w końcu jestem z relacją z obozu narciarskiego w Poroninie, która na pewno krótka nie będzie :)
      Obóz zaczął się pod koniec pierwszego tygodnia ferii i trwał do ich końca, czyli 7 dni. Mimo, że to tylko 7 dni (dla niektórych może "aż", ale ja wolę tą pierwszą wersję), zdążyło się dużo wydarzyć... W końcu nauczyłam się jeździć na nartach :D Już w pierwszy dzień tuż po poznaniu nowych osób świetnie się z nimi dogadywałam. W pokoju byłam z Julką i Pauliną- bardzo fajnymi i otwartymi dziewczynami-  z nimi było zawsze dużo śmiechu.


       Codziennie były jakieś zajęcia i nie mieliśmy czasu na nudę. Wszystkich osób na obozie było 32, wszyscy podzieleni byli na grupy i przydzieleni do różnych instruktorów. Ja byłam w grupie z panią Kasią nie mam pojęcia dlaczego, bo ona była instruktorką grupy narciarskiej zaawansowanej, a ja nigdy w życiu nie miałam nart na nogach! :D Mimo to, pani Kasia i tak była pod wielkim wrażeniem, bo radziłam sobie bardzo dobrze. Zajęcia na stoku mieliśmy różnie- raz do południa, a raz po południu, zawsze po 4 godziny. Jak nie byliśmy na stoku, to mieliśmy różne zajęcia z panem Michałem. Chodziliśmy na snow-tubing, czyli takie zjeżdżanie z górki na czym się tylko zjeżdżającemu podoba... 




 W inny dzień robiliśmy różne rzeczy z masy solnej i postanowiliśmy, że ulepimy Paulinę :

 Podobna, co nie? :D

Byliśmy na w Zakopanem i w Aquaparku, a w jeden wieczór zrobiliśmy konkurs- karaoke. Wygraną była skrócona cisza nocna. Śpiewałyśmy piosenkę Rafała Brzozowskiego- Tak blisko. Ocenie podlegała reakcja publiczności, śpiew i charakteryzacja. Nasz pokój był bardzo bliski wygranej, niestety w końcowych starciach przegrałyśmy z chłopakami... 




Czasem chodziliśmy do sklepu, jak coś komuś trzeba było. Nam zawsze brakowało tego samego ... :D


 Był wieczór filmowy, ogniska, gry w podchody jak było już ciemno, w lesie, turnieje w ping-ponga, bilarda i piłkarzyki, kulig i wiele, wiele innych zajęć :>
  No i chciałabym jeszcze pozdrowić Paulinę, Julkę, Sabrinę, Magdę, Tomka, Maksa, Miłosza i Krzyśka. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś się zobaczymy.
               A jak Wam minęły ferie? Byliście na nartach/ snowboardzie/ sankach? :)
Do kolejnego posta,
PA :*


środa, 29 stycznia 2014

Trochę o naszej przyjaźni~ Milinioliwka

Cześć!
Dzisiaj nie pisze Ada, tylko ja- Oliwia (klik). Pomagałam robić wygląd bloga i tak przy okazji postanowiłam zostawić po sobie ślad. Aduźga jest teraz na obozie narciarskim i uczy się jeździć  Z pewnością dobrze się bawi i myślę, że jak wróci to napisze tutaj jak było. No i mam nadzieję, że nie będzie się długo gniewać za ten post :D
Postanowiłam napisać trochę o naszej przyjaźni... Adę poznałam dawno temu. Tak dawno, że nawet tego dobrze nie pamiętam. Miałyśmy wtedy chyba po 6 lat... I właśnie tak wyszło, że się bardzo polubiłyśmy. Tego nie można nazwać zwykłym koleżeństwem. Teraz czuję z Adą szczególną więź. To, że czasem się nie dogadujemy i nie widujemy się codziennie (bo mieszkamy od siebie dość daleko i chodzimy do innych szkół) niczego nie zmienia. Mówimy sobie wszystko, wspieramy się, świetnie się rozumiemy :) Wspaniale jest mieć taką osobę z którą można porozmawiać o wszystkim. I mam nadzieję, że tak będzie już zawsze!



Kilka wspólnych zdjęć ze Słowacji.


czwartek, 23 stycznia 2014

Dzień babci i dziadzia.

 Hej, hej, hejj!
   Dzisiaj jest 23, zatem wczoraj był 22- dzień dziadka, a przedwczoraj był 21- dzień babci. Tego dnia, wbrew pozorom nie spędziłam z babcią, lecz przyjechała do mnie Ola. Potańczyłyśmy na xBoxie, poszalałyśmy i ogólnie rzecz biorąc- nie nudziło nam się. Dopiero wieczorkiem, kiedy Ola pojechała i byłam pewna, że babcia skończyła pracę, wykonałam krótki telefon, by złożyć jej życzenia. Nie jestem dobra w te sprawy, ale myślę, że babcia wszystko rozumiała :) To naprawdę bardzo fajna osoba. Jest otwarta, miła, a na twarzy zawsze ma namalowany szczery uśmiech.
  Na drugi dzień pojechałyśmy z mamą do dziadzia, odwiedzić go w szpitalu. Jest tam dlatego, że jest chory, ale nie jest to jakaś poważna choroba i jego stan zdrowia z dnia na dzień się poprawia. Złożyłam mu życzenia i dałam czekoladki. Po wizycie w szpitalu pojechałyśmy do drugiego dziadzia. Jemu również złożyłam życzenia i wręczyłam czekoladki, a przy okazji dałam bombonierkę również babci :) Oczywiście wszyscy częstowali mnie tymi słodkościami. Zjadłam tyle, że mam dość ich  na jakiś czas :D
 Babciu, jak to czytasz to Cię pozdrawiam :*

   Wstawiłam to zdjęcie, bo babcia kiedyś powiedziała
"nawet nie wiedziałam, że mam taki piękne porzeczki" :)

A Wy świętowaliście dzień babci i dzień dziadzia? Jak? Byliście częstowani czekoladkami?
Do kolejnego postu,
PA :*

wtorek, 21 stycznia 2014

Powrót, czyli wszystko w jednej pigułce :)

Cześć wszystkim!
  Postanowiłam, że nie będę kontynuować photo challengu, bo nie mam do tego żadnej motywacji i będę pisać normalne posty o tym co się wydarzyło. Mam nadzieję, że nie będziecie zawiedzeni i spodobają wam się następne posty.
  Nie było mnie bardzo długo, ale wszystko szybko nadrobię.
Dzisiejszy post będzie dość długi, ponieważ mam Wam dużo do opowiedzenia, ale postaram się opisać to w skrócie. 
 Święta- szybko zleciały, dość spokojnie i rodzinnie :) Atmosfera była przyjemna mimo tego, że nie było nas zbyt dużo- ja, mama, tata i dziadziu.


 Sylwester był niezapomniany. Byliśmy na Słowacji z bardzo dużą ekipą. Było więcej dzieci niż dorosłych i ciągle były jakieś zajęcia :) Były ogniska, spacery, a rok 2014 wszyscy rozpoczęli skokiem do basenu. Było naprawdę super ...






  Na trzech króli chodziłyśmy kolędować z Oliwią :P Do teraz czas szybko zleciał, zaczęły się upragnione ferie. W niedzielę jadę na obóz zimowy do Poronina, a przed wyjazdem pewnie wybiorę się na lodowisko ze znajomymi :) Ferie na pewno będą udane.
Życzę miłego wypoczynku.
Do kolejnego posta,
PA :*